Małe dzieci i ich wielki świat

Dzieci potrafią często przysparzać tyle samo radości, co kłopotów. Zdarza im się wylać zupę, pochlapać świeżo uprane i uprasowane ubranko, przez nieuwagę coś stłuc, uszkodzić lub nabroić. Czasami rodzice zapominają, że nasz świat nie jest bowiem dostosowany do potrzeb oraz wymagań maluchów. Jeżeli nawet dajemy dziecku mniejszą łyżeczkę do zupy, to zapominamy o innych elementach. Czasami więc warto byłoby się wcielić w takie dziecko. Wówczas to musielibyśmy usiąść przy dużym siedzisku, postawiono by nam zbyt duży talerz, zdecydowanie za daleko, zaś w rękę dostalibyśmy łyżkę … tak, tak - oczywiście zbyt dużą. Doświadczając tego wszystkiego, doskonale zrozumielibyśmy, dlaczego coś tak zwykłego jak codzienny obiad, przysparza tyle problemów i ląduje w różnych częściach jadalni. Przyjazny świat jest jednak możliwy do stworzenia, należy tylko zrozumieć, że wiele należy w nim zmienić i poprawić. Ponadto należy przyjąć do wiadomości, że w pierwszych latach życia, to dziecko organizuje nam czas, a nie odwrotnie.

Dla dzieci nawet najdrobniejsze czynności, szczególnie na początku, są wyjątkowo problematyczne i kłopotliwe do wykonania. Wspieranie swojego dziecka w tym, by po pierwszej porażce nie poddawało się, tylko dalej próbowało, odniesie zdecydowanie lepsze efekty niż wyręczanie go we wszystkim. Samodzielnie wykonywane czynności, szczególnie te zakończone sukcesem, budują pozytywną samoocenę dziecka i sprawiają, że ciągle uczy się czegoś nowego. Wyręczając, osiągamy odwrotne skutki i uczymy bezradności. Efektem takiego wychowania może byś kilkulatek, który chce, by go karmiono, pojono, który nie potrafi sam się ubrać ani zapiąć butów na rzepy ( przydatny wynalazek, szczególnie dla tych dzieci, które mają problem ze sznurówkami). Wyręczając dziecko we wszystkich czynnościach, tak naprawdę wyrządzamy mu wielką krzywdę. Pozbawiamy go samodzielności, która będzie konieczna w przyszłości. Świat zewnętrzny oraz otoczenie dziecka możemy częściowo dostosować do jego potrzeb i możliwości. Jednak nie możemy zabronić mu podejmowania wyzwań, dążenia do samodzielności i poznawania świata z jego dziecięcej perspektywy.